Julia Krivich. Między archiwum a sztuczną inteligencją
Julia Krivich (ur. 1988) – ukraińska artystka i badaczka mieszkająca i pracująca w Warszawie. Studiowała architekturę na Państwowej Akademii Budownictwa i Architektury w Dnieprze, a następnie przeniosła się do Warszawy, gdzie ukończyła Wydział Sztuki Mediów na Akademii Sztuk Pięknych. Własne doświadczenie migracyjne sprawiło, że szczególnie interesują ją zmienne tożsamości i wrażliwości osób, które z różnych powodów znalazły się poza krajem pochodzenia. Jej dyplom Mój świat nie jest tam, gdzie jestem ja (2013) dotyczył pokolenia urodzonego wraz z niepodległą Ukrainą – generacji 1991 roku.
Krivich uważnie obserwuje detale, nieufnie podchodzi do utartych pojęć i stereotypów. W jej praktyce fotografia staje się narzędziem analizy i komentowania złożonych kontekstów społecznych oraz politycznych, co często przywołuje skojarzenia z tradycją charkowskiej szkoły fotografii – z Borysem Michajlovem, Romanem Piatkovką czy Mishą Pedanem. Artystka rozwija tę linię myślenia, zachowując postawę intelektualnej niezgody i czujną obserwację przemian zachodzących w ukraińskim społeczeństwie.
Po rosyjskiej aneksji Krymu i rozpoczęciu wojny w Donbasie Krivich zaczęła badać wizerunek współczesnego żołnierza i weterana – kim są młodzi ludzie, którzy zdecydowali się walczyć jako ochotnicy, jakie mają doświadczenia i czy odpowiadają stereotypowemu obrazowi agresywnej skrajnej prawicy. W latach 2015–2016 towarzyszyła z bliska młodym „Azowcom” z Charkowa, Dniepra i Kijowa, którzy przyszli na front z subkultury kibiców.
„Zostali ochotnikami w momencie, gdy w zasadzie nie mieliśmy armii, a Zachód nie reagował na rosyjską agresję. Owszem, wywodzili się ze środowisk radykalnych, ale jednocześnie byli wśród nich weganie, chłopcy jeżdżący na rowerach, świetnie ubrani, totalnie hipsterscy, niepijący alkoholu. To był bardzo ciekawy miks” – opowiada artystka.
Jeśli ktoś śledził dyskusję o formie na Ukrainie vs w Ukrainie w języku polskim, to w dużej mierze to właśnie Julia przyczyniła się do zmiany optyki: w 2019 roku przeprowadziła performans przy Dworcu Zachodnim w Warszawie z flagą „W Ukrainie”, zwracając uwagę na polityczny wymiar języka.
W 2020 roku, w czasie pandemii, wraz z grupą artystów i artystek stworzyła kolektyw ZA*Grupa, którego celem było wzmocnienie widoczności twórców i twórczyń z zagranicy działających w Polsce. Z inicjatywy kolektywu powstał cyfrowy magazyn Za*Zin, poświęcony doświadczeniom migrantów w polskim polu sztuki, tożsamości jako konstrukcji społecznej oraz spojrzeniu cudzoziemców na polską rzeczywistość.
Po wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 roku Krivich zaczęła intensywniej pracować kuratorsko, stając się ważnym łącznikiem między ukraińskim środowiskiem artystycznym a instytucjami Zachodu. Jednym z projektów tego okresu był Dear Future (2023) – seria prac prezentowanych na citylightach i billboardach w polskich miastach. „Wtedy myśleliśmy bardzo plakatowo, aktywistycznie – chcieliśmy krzyczeć, zwracać uwagę na wojnę” – wspomina. Druga edycja w 2024 roku była już w pełni kuratorskim projektem. Aktywistyczny oraz kuratorski wymiar jej działalności objawił się również w inicjatywie „Słonecznik”, która w spontaniczny sposób przekształciła się w swoisty „instytut w instytucji” – Centrum Solidarności „Słonecznik” działające w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Krivich pracuje na styku osobistej historii, badań archiwalnych i nowych technologii, budując wielowarstwowe opowieści o radzieckiej kolonizacji i jej dzisiejszych reperkusjach. Jej obecny doktorat na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie poświęcony jest ideologemowi „przyjaźni narodów” – konstrukcji, która wciąż bywa atrakcyjna dla zachodniego odbiorcy.
Punktem wyjścia dla ostatnich projektów stała się historia babci artystki – tatarki z Baszkirii, która po przeprowadzce z Ufy do Ukrainy dokonała klasycznej kolonialnej mimikry: szybko przeszła na język rosyjski, zmieniła imię i patronimik. Ta osobista historia otworzyła Julii znacznie szerszy kontekst radzieckiej polityki asymilacyjnej.
Rodzinne dzieje Krivich są nasycone typowymi dla radzieckiego systemu traumami: pradziad spędził lata na zesłaniu, rodzinę wyrzucano do Syberii po rewolucji, a dziadek – po powrocie z wojny i obozów Stalińskich – został gorliwym komunistą, prawdopodobnie jako strategia przetrwania po traumatycznych doświadczeniach.
Artystka zaczynała doktorat od szerokiego tematu dekolonizacji Europy Wschodniej, Kaukazu i Azji Centralnej, lecz stopniowo zawęziła go do refleksji nad archiwum. Interesowały ją nie tylko dokumenty, ale też mechanizmy formowania pamięci oraz dostęp do niej.
W pracy archiwalnej natknęła się na zaskakujący problem: korzystanie z materiałów znajdujących się w instytucjach jest niezwykle kosztowne, co de facto czyni archiwa niedostępnymi dla niezależnych badaczy i badaczek, zamieniając wspólną pamięć historyczną w produkt komercyjny. To właśnie ta bariera skierowała jej uwagę na eksperymenty ze sztuczną inteligencją.
Nie mając budżetu na zakup praw, Krivich zaczęła pracować z historycznymi fotografiami dostępnymi w domenie publicznej, animując je za pomocą AI. „Ze sztuczną inteligencją nigdy nie masz pełnej kontroli, bo ona halucynuje” – tłumaczy. A te „halucynacje” stały się jednym z najbardziej poruszających elementów jej praktyki.
Jednym z najbardziej emocjonalnych wątków było odtworzenie utraconego języka babci. Julia sięgnęła po wiersze Gabdulli Tukaja, XIX-wiecznego tatarskiego poety, fundamentalnego dla tatarskiej kultury – tak jak Szewczenko dla ukraińskiej czy Mickiewicz dla polskiej. Stworzyła ścieżkę dźwiękową – możliwą historię tego, jak brzmiałby głos babci, gdyby nie została zmuszona do rezygnacji z własnego języka.
Dla Krivich sztuczna inteligencja nie jest wyłącznie narzędziem technologicznym, ale nowym typem archiwum – wspólnej pamięci, której uczy się od nas, lecz która pozostaje pod kontrolą korporacji, każdej z własnymi biasami i ideologią. To sprawia, że AI bywa obciążona politycznie niemal tak samo jak archiwa radzieckie. Artystka podkreśla polityczny wymiar nowych technologii, wykorzystywanych dziś w propagandzie i działaniach wojskowych.
„Moje główne założenie jest takie: w zachodnich akademiach wiedza o Europie Środkowo-Wschodniej wciąż opiera się na rosyjskich i radzieckich źródłach, które są bezrefleksyjnie powielane” – podsumowuje.
OpenAI zadebiutował z ChatGPT pod koniec 2022 roku, a technologia w ciągu czterech lat dokonała ogromnego skoku. Krivich porównuje AI do planety Solaris z powieści Lema – technologicznego organizmu działającego jak DNA, w którym algorytmy łączą się i rozwijają bez kontroli człowieka.
Julia często zasiada w jury konkursów artystycznych i to pomaga lepiej zrozumieć swoją praktykę. Historia jej babci pozostaje kluczowym punktem dostępu do tematu, jednak, jak podkreśla, praca artystyczna zawsze musi wykraczać poza prywatność – dotykać szerszych kontekstów.
Jej obecny projekt to próba dotarcia do zachodniej publiczności, wyjaśnienia złożoności doświadczenia krajów skolonizowanych przez ZSRR poprzez medium, które jest dla odbiorców zrozumiałe i aktualne – jak sztuczna inteligencja i jej rola w propagandzie. Dopóki zachodni odbiorca nie zrozumie wielowarstwowości doświadczenia wojny, propaganda będzie funkcjonować. A to właśnie sztuka – łącząca osobiste z uniwersalnym, archiwalne z technologicznym – może stać się narzędziem zmiany.
Nagrody i wystawy
Julia Krivich była stypendystką programu Gaude Polonia (MKDNiS, 2016). Nominowana do ING Unseen Talent Award (Amsterdam, 2016), laureatka ShowOFF (Miesiąc Fotografii w Krakowie, 2015) i zwyciężczyni Przetwórnia Project (Kraków, 2015). W 2021 otrzymała stypendium m.st. Warszawy na realizację projektu Słownik migracji. Uczestniczka ukraińskiej platformy na Documenta 15 w Kassel (2022). Brała udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych, m.in. Tatsuno Art, Hyōgo, Japonia (2023); State of Emergence, NADA East Broadway, USA (2023); Change to Come, SKD – Staatliche Kunstsammlungen Dresden, Niemcy (2024); Festiwal 1955, Muzeum Warszawy (2025).
Strona artystki: https://yuliakrivich.org/about-1
- Morze Czarne, fotografia, z serii Przeczucie, 2013 / widok wystawy Koalicja Wody, Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej, 2025
- Prawy Brzeg, wideo instalacja, widok wystawy State of Emegency, Catinca Tabacaru Gallery, NY, USA
- Przeczucie / Presentiment, monografia, wyd. Fundacja Sztuk Wizualnych, 2015
- O Przyjaźni, wideo instalacja, 2025
- Jana Shostak w kostiumie duetu Dramat, fotografia do magazynu Szum, 2017
- Morze Azowskie (Mama), 2017
- Daring&Youth, 2015-2018
- Bez nazwy I, „Słownik Migracji”, 2021
- widok wystawy Solidarity, Protest & Care, Fotofestiwal w Łodzi, 2022
Юлія Кривич. Mіж архівом та штучним інтелектом
Юлія Кривич (нар. 1988) – українська художниця та дослідниця, яка живе та працює у Варшаві. Юлія здобула освіту на архітектурному факультеті Державної академії будівництва й архітектури у Дніпрі, а згодом переїхала до Варшави, де закінчила факультет медіа-мистецтва Академії образотворчих мистецтв. Маючи власний міграційний досвід, для Юлії було важливо дослідити різні ідентичності та світовідчуття людей, які за різних обставин опинилися в чужій країні. Її дипломний проєкт «Мій світ не там, де я» (2013) був присвячений мінливим ідентичностям ровесників незалежності України – покоління, народженого 1991 року.
Художниця тонко підмічає деталі, нюанси і не вдовольняється закріпленими в побуті поняттями та стереотипами. У роботах Юлії фотографія виступає інструментом висловлювання та переосмислення складних соціальних і політичних контекстів, так само, як це робили харківські митці у 1970-х: її творчість часто пов’язують із традицією харківської школи фотографії, до якої належать Борис Михайлов, Роман Пятковка, Міша Педан та ін. Вона продовжує їхню традицію свободи й інтелектуальної непокори, спостерігаючи за змінами в українському суспільстві.
Після російської анексії Криму й розгортання війни на сході України Юлія досліджувала образ сучасного воїна, ветерана війни: що це за молоді люди, як вони вирішили стати добровольцями, який мали бекграунд? Чи вони справді відповідають уявленням про молодих агресивних правих радикалів? Так в 2015-2016 роках вона, будучи у вирі подій, зблизька знімала життя молодих людей-«азовців» з Харкова, Дніпра, Києва, які прийшли на фронт із лав футбольних хуліганів.
«Вони стали добровольцями в час, коли в нас фактично не було армії і жодної реакції Заходу на російську агресію. Так, вони прийшли з кола радикалів і фанатів, але водночас серед них були вегани, які їздили на велосипедах, одягалися дуже модно, виглядали як хіпстери, не вживали алкоголю. І це був дуже цікавий мікс», – описує свій досвід художниця.
Якщо ви звертали увагу на дискусії навколо написання «на Україні» чи «в Україні» в польській мові, то багато в чому зміна в сприйнятті цього мовного конструкту відбулася саме завдяки Юлії: в 2019 році художниця провела перформативну акцію біля Західного вокзалу у Варшаві з прапором «W Ukrainie», привертаючи увагу до політичного значення мовної форми.
У 2020 році в часи пандемії Юлія разом із колегами створила ZA*Grupa, прагнучи підсилити видимість іноземних митців і мисткинь, які живуть у Польщі, у локальному мистецькому середовищі. Відтак художники й мисткині почали випускати цифровий журнал Za*Zin з матеріалами про життя художників-іноземців з різних країн світу в Польщі, про ідентичність як соціальний конструкт, життя за кордоном, про те, як бачать Польщу іноземці.
Після початку повномасштабної війни 2022 року Юлія почала більше часу присвячувати кураторській роботі, ставши своєрідним мостом між українським мистецтвом і західними інституціями. Одним з її кураторських проєктів того часу був «Dear Future» 2023 року – серія зображень на сіті-лайтах і білбордах у польських містах. «Наше мислення великою мірою було плакатне, активістське, хотілося привертати увагу до війни й кричати», – згадує художниця про той період. Друга едиція проєкту в 2024 році вже була повноцінним кураторським висловлюванням. Активістську і кураторську роботу Юлія також втілювала у проєкті «Соняшник» – ініціативі митців, яка виникла одразу після вибуху війни. Ця спонтанна ініціатива перетворилася на маленьку «інституцію в інституції» – культурний центр солідарності «Соняшник» у Музеї сучасного мистецтва у Варшаві.
Юлія Кривич працює на перетині особистої історії, архівних досліджень і новітніх технологій, створюючи складні художні висловлювання про радянську колонізацію та її відлуння в сучасному світі. Її докторська робота в Академії мистецтв у Кракові, над якою вона працює нині, присвячений темі «дружби народів» – радянській ідеологічній конструкції, яка досі часто приваблює західних глядачів.
Відправною точкою досліджень останніх років для Юлії стала історія її бабусі – башкирської татарки, яка стала класичним прикладом колоніальної мімікрії. Переїхавши з Уфи до України після одруження, бабуся швидко перейшла на російську мову, змінила ім’я та по-батькові. Ця особиста історія відкрила для Юлії значно ширший контекст радянської колонізації.
Родинна історія Юлії насичена типовими для радянської доби травмами: прадідусь провів роки в засланні, родину виселяли до Сибіру після революції, а дідусь, який повернувся з війни й таборів, став палким комуністом – ймовірно, внаслідок пережитого страху й травми.
Спочатку Кривич прийшла до своєї докторської роботи з широкою темою деколонізації Східної Європи, Кавказу та Центральної Азії, але поступово звузила фокус до осмислення архіву. Її цікавили не лише історичні документи, а й механізми формування історичної пам’яті та доступ до неї.
Робота з архівами виявила несподівану проблему: використання архівних матеріалів, які належать інституціям, дуже коштовне. Така практика фактично робить архіви недоступними для незалежних дослідників, перетворюючи спільну історичну пам’ять на комерційний продукт. Саме ця перешкода привела художницю до експериментів зі штучним інтелектом.
Не маючи бюджету на архівні матеріали, Кривич знайшла історичні фотографії у вільному доступі та почала їх анімувати за допомогою AI. «Зі штучним інтелектом ти не до кінця можеш покерувати тим, що відбувається, тому що він галюцинує», – пояснює художниця. І саме ці «галюцинації» стали найцікавішою частиною роботи.
Одним з найемоційніших елементів мистецького дослідження стала спроба відтворити татарську мову бабусі. Юлія знайшла вірші Габдулли Тукая, татарського поета XIX століття, якого можна порівняти за значимістю для татарської культури з Шевченком чи Міцкевичем для української та польської. Вона створила звукову доріжку – потенціально можливу історію того, як би могла говорити бабуся, якби не мусила відмовлятися від рідної мови.
Для Юлії важливо, що AI – це не просто технологія, а новий тип архіву, спільна пам’ять, якої він вчиться від нас, але цей архів контролюється корпораціями, кожна з власним упередженням та ідеологією. І це робить його таким же ідеологічно навантаженим, як радянські архіви. Художниця звертає увагу на політичний вимір AI, адже сьогодні він використовується в пропаганді й у військовій справі.
«Моя головна теза – це те, що в західних академіях продукування знання про Центрально-Східну Європу виходить з російських і радянських джерел і безкінечно повторюється без критичного аналізу», – підсумовує Кривич.
OpenAI з Chat GPT з’явився наприкінці 2022 року, і за чотири роки технологія зробила величезний стрибок. Юлія порівнює AI з планетою Соляріс із роману Лема – технологією, яка працює як ДНК, де алгоритми з’єднуються самі, без людського контролю.
Юлія часто буває членкинею журі мистецьких проєктів, цей досвід підштовхнув її переосмислити і власну практику. Історія її бабусі залишається важливою як точка входу до великої теми, як особисте прагнення зрозуміти механізми колонізації. Але завжди, на думку Юлії, робота має бути більше, ніж приватна історія, – про контекст, який стосується багатьох.
Для художниці цей проєкт – спроба достукатися до західної аудиторії, пояснити складність досвіду колонізованих країн колишнього соціалістичного табору через щось релевантне і сучасне, як-от штучний інтелект та його роль у пропаганді. Поки західна аудиторія не зрозуміє нюансів і складності досвіду війни, ця пропаганда житиме. І саме через мистецтво, через поєднання особистого та універсального, архівного та технологічного, можна спробувати цю ситуацію змінити.
Творчі відзнаки й виставки
Юлія Кривич стала стипендіаткою програми Gaude Polonia Міністерства культурної та національної спадщини Польщі (2016). Номінантка ING Unseen Talent Award (Амстердам, 2016), лауреатка ShowOFF (Місяць фотографії, Краків, 2015), переможниця Przetwornia Project (Краків, 2015). У 2021 році отримала стипендію міста Варшави для реалізації проєкту „Słownik migracji” („Словник міграції”). Учасниця української платформи на Documenta 15 у Касселі (2022). Брала участь у сольних та колективних виставках, останні з яких – Tatsuno Art, Hyōgo, Японія (2023), State of Emergence, NADA East Broadway, США (2023), Change to Come, SKD (Staatlichen Kunstsammlungen Dresden), Німеччина (2024), Upcoming: Festival 1955, Warsaw Museum, Польща (2025).
Сайт художниці: https://yuliakrivich.org








